Zdrowie

Encyklopedia kolarskich kontuzji, cz. 1: wprowadzenie i sześć najczęstszych dolegliwości

· · 8 min czytania
Kolarz siedzący obok roweru, trzymający się za kolano — kontuzja przeciążeniowa

Przez piętnaście lat na rowerze zaliczyłem cztery różne kontuzje przeciążeniowe. Jedna wyłączyła mnie z jazdy na cztery miesiące — wracałem od chodzenia po mieszkaniu bez kuśtykania, przez spacery, dopiero potem trenażer. Dwie pozostałe schodziły same po dwóch–trzech tygodniach odstawienia. Ostatnia trwa do dziś i wracam do niej za każdym razem, gdy zaniedbam rozciąganie. Ten tekst piszę z perspektywy amatora, który przeszedł sporo i wymienił sztycę z fizjoterapeutą kilka razy częściej, niż mu się podoba. Nie jest to porada medyczna. To mapa terenu, na którym łatwo się przewrócić, gdy ignorujesz ciało i robisz każdą sobotę 120 km na maksa.

Dlaczego kolarstwo amatorskie boli

Kontuzje rowerowe rzadko mają charakter ostry. Złamany obojczyk po wywrotce zdarza się raz na kilkanaście tysięcy kilometrów. To, co naprawdę wyłącza ludzi z paczki sobotniej, to przeciążenia. Drobne mikrourazy, które kumulują się tygodniami, aż któregoś dnia w 40. kilometrze trasy zaczyna ciągnąć po wewnętrznej stronie kolana i wiesz, że masz problem.

Powód jest banalny: pedałowanie to ruch cykliczny. Na 120 km kolano gnie się i prostuje grubo ponad sto tysięcy razy. Jeśli pozycja na rowerze jest źle ustawiona o dwa milimetry, to przez 100 km mnożysz ten błąd przez kilkadziesiąt tysięcy powtórzeń. Stąd zasada, którą powtarzają wszyscy fizjoterapeuci, do których trafiałem: najpierw rower, potem treningi, potem leki. Jeśli coś boli, w 9 przypadkach na 10 wina leży w ustawieniu maszyny.

Drugi powód to objętość. Amator weekendowy, który zimą siedział na kanapie, w marcu nagle pakuje sobie 6 godzin tygodniowo w siodle. Tkanki — ścięgna, więzadła, chrząstki — adaptują się dużo wolniej niż mięśnie i układ krążenia. Stąd typowe ITBS-y i bóle przedniej części kolana w pierwszym miesiącu sezonu, gdy „forma już jest, a kolano jeszcze nie wie”.

1. Zespół pasma biodrowo-piszczelowego (ITBS)

Mój osobisty wróg numer jeden. Pasmo biodrowo-piszczelowe to gruba wstęga tkanki łącznej, która biegnie po zewnętrznej stronie uda od biodra do okolicy kolana. U kolarza, który ma za wysoko ustawione siodło albo bloki zrotowane do wewnątrz, pasmo zaczyna ocierać o boczny nadkłykieć kości udowej.

Objawy są bardzo charakterystyczne. Ostry, kłujący ból po zewnętrznej stronie kolana, jakieś 3 cm nad linią stawu. Pojawia się nie od razu — najczęściej po 30–50 minutach jazdy. Boli szczególnie, gdy kolano jest zgięte pod kątem zbliżonym do 30 stopni, czyli mniej więcej w dolnej fazie pchania pedału. W spoczynku ustępuje, w czasie schodzenia po schodach wraca. Mnie ITBS zdiagnozował fizjoterapeuta po pierwszej wizycie, ortopeda wcześniej kazał mi „odstawić rower na pół roku”. Odstawienie nie pomaga, jeśli nie zmienisz ustawienia siodła i nie zaczniesz rozciągać.

2. Ból przedniej części kolana (zespół rzepkowo-udowy)

Drugi klasyk. Boli tuż pod rzepką albo wokół niej. Najczęstsza przyczyna: za niskie siodło. Kolano przechodzi przez większy zakres zginania, naciska na powierzchnię stawową rzepki i po kilku tygodniach zaczyna protestować. Drugi powód: jazda na zbyt dużych przełożeniach z niską kadencją (poniżej 70 obrotów na minutę). Zamiast młynkować na 90 rpm, kolarz pcha gruby tryb i miażdży kolano siłą.

Objawy: tępy ból z przodu kolana, narastający w czasie jazdy, gorszy przy wchodzeniu i schodzeniu po schodach, czasem przy długim siedzeniu z nogami zgiętymi (kino, samochód). Charakterystyczne trzeszczenie pod rzepką, gdy zginasz nogę powoli. Ja u siebie wyłapałem ten zespół na MTB-XC, gdy pod górę kręciłem 60 rpm zamiast schodzić na lżejsze przełożenie. Po sezonie trzy tygodnie nie mogłem przykucnąć.

3. Ból ścięgna Achillesa

Mniej częsty u kolarzy szosowych niż u biegaczy, ale jak się przyplącze, to potrafi zostać na dobre. Ścięgno Achillesa to gruby pasek, który łączy łydkę z piętą. Jak każde ścięgno, lubi rytm: obciążenie, odpoczynek, regeneracja. Przy ciągłym pedałowaniu z piętą skierowaną w dół (typowo: za wysokie siodło) łydka jest cały czas w lekkim skurczu, a ścięgno przeciążone.

Objaw alarmowy to sztywność rano. Wstajesz, pierwsze kroki bolą, po pięciu minutach ból ustępuje. To nie jest „rozchodzi się”, to jest „ścięgno daje znać, że trzeba zwolnić”. Drugi sygnał: bolesność punktowa w połowie przebiegu ścięgna, jakieś 4–5 cm nad piętą. Naciskasz palcem, krzywisz się — masz problem. U mnie odpadło po zmianie bloków na cleat’y z większym luzem i obniżeniu siodła o 4 mm.

4. Drętwienie i ból nadgarstków

Nerw łokciowy i nerw pośrodkowy biegną przez nadgarstek i jeśli przez dwie godziny dociskasz je całym ciężarem ciała opartym na kierownicy, to potem dwa dni nie czujesz dwóch palców. Klasyka długich dystansów, szczególnie na rowerach szosowych z aero-pozycją.

Objawy: drętwienie palców (najczęściej małego i serdecznego — to nerw łokciowy), mrowienie, czasem osłabienie chwytu po zejściu z roweru. U niektórych pojawia się tępy ból w nadgarstku, który nie chce zejść tygodniami. Powody: za długi mostek, zbyt nisko ustawiona kierownica (sportowa pozycja, w której tułów jest praktycznie poziomy), zbyt sztywny chwyt — kolarz, zamiast rozluźnić ramiona, ciągle ściska gripy jakby trzymał się ostatniej deski na statku.

Pomaga zmiana pozycji rąk co kilka minut, dobre rękawiczki z żelowym wkładem i przede wszystkim — refleksja nad ustawieniem siodła i mostka. Często wystarczy podnieść kierownicę o jeden spacer 10 mm i problem znika.

5. Drętwienie krocza

Temat krępujący, więc niewielu o nim mówi. A ja widziałem, jak znajomy z paczki sobotniej, po kilku latach jazdy 300 km tygodniowo bez właściwego siodła, miał z tym poważne problemy. Anatomicznie: w okolicy krocza biegnie wiązka nerwowa i naczynia krwionośne. Jeśli siedzisz na siodle, które tę okolicę uciska, to po 30 km zaczynasz czuć drętwienie, a po godzinie nie czujesz w ogóle.

Rozwiązanie nie sprowadza się do „kup drogie siodło z dziurą”. Sprowadza się do dobrania siodła do swojej anatomii (szerokość rozstawu guzów kulszowych — zmierzysz w sklepie rowerowym kartonem z piany) i ustawienia go poziomo, bez nosa zadartego do góry. Częsta zmiana pozycji rąk i wstawanie z siodła co kilka kilometrów też pomaga. Jeśli drętwienie utrzymuje się dłużej niż 30 minut po zejściu z roweru — fizjoterapeuta, nie internet.

6. Ból odcinka lędźwiowego kręgosłupa

Klasyk słabej formy core’u. Przez dwie–trzy godziny utrzymujesz pozycję zgięcia w przód, miednica w retrowersji, mięśnie głębokie brzucha i tylnej ściany kręgosłupa pracują na podtrzymanie tułowia. Jeśli są słabe, kompensują je powierzchowne mięśnie lędźwi — i po dwóch godzinach masz tępy ból w dole pleców, który nasila się po zejściu z roweru.

Mnie ten problem dopadł, gdy przez cztery miesiące tej zimy w ogóle nie wchodziłem na siłownię. W marcu pierwsza dłuższa jazda 80 km, w trzeciej godzinie zacząłem zsuwać się z siodła, bo lędźwie nie chciały trzymać. Wniosek: zima to czas na deski, martwe ciągi z lekkim ciężarem i bird-dog’a, a nie tylko na Netflix.

Tabela: szybka diagnostyka

Kontuzja Typowe objawy Najczęstsze przyczyny Pierwsze kroki
ITBS Ostry ból po zewnętrznej stronie kolana, 3 cm nad linią stawu, pojawia się po 30–50 min jazdy Za wysokie siodło, bloki zrotowane do wewnątrz, słabe mięśnie pośladkowe średnie Odstawić jazdę na 2 tyg., sprawdzić wysokość siodła, rolować pasmo i pośladki, zapisać się do fizjo
Ból przedniej części kolana Tępy ból pod rzepką, gorszy na schodach, trzeszczenie pod rzepką Za niskie siodło, niska kadencja na grubych przełożeniach, słabe mięśnie czworogłowe Podnieść siodło o 3–5 mm, kręcić 85–95 rpm, wzmocnić uda na siłowni
Ból Achillesa Sztywność rano, bolesność punktowa 4–5 cm nad piętą, ból narastający w czasie jazdy Za wysokie siodło (pięta skierowana w dół), bloki ustawione za bardzo do przodu Obniżyć siodło o 3–5 mm, przesunąć bloki bardziej do tyłu (bliżej śródstopia), przerwa od długich jazd
Drętwienie nadgarstków Drętwienie małego i serdecznego palca, mrowienie po zejściu z roweru Za długi mostek, za nisko kierownica, sztywny chwyt Podnieść kierownicę 1 spacer, lepsze rękawiczki, częsta zmiana pozycji rąk co 5–10 min
Drętwienie krocza Drętwienie/utrata czucia w kroczu po 30–60 min jazdy Źle dobrane siodło (zbyt wąskie/szerokie), nos siodła zadarty do góry, brak przerw Zmierzyć rozstaw guzów kulszowych, dobrać siodło, ustawić poziomo, wstawać co 15 min
Ból lędźwi Tępy ból w dole pleców po 1,5–2 h jazdy, gorszy po zejściu Słaby core, za długi mostek, brak rozciągania zginaczy biodra Skrócić jazdę, dodać deski i bird-dog 3×/tydz., rozciągnąć zginacze biodra

Co dalej

Powyżej macie sześć najczęstszych kontuzji, które wyłapałem u siebie albo u kolegów z paczki sobotniej. Każdą widziałem co najmniej kilka razy — ITBS w trzech wariantach (lekki, średni, „nie wsiądę na rower przez miesiąc”). Druga część tego cyklu poświęcona jest temu, co najważniejsze: jak tym kontuzjom zapobiegać i co robić, gdy już się przyplączą. Bo „odpoczynek i czas” to za mało — trzeba znaleźć przyczynę, zmienić ustawienie roweru, popracować nad słabymi ogniwami.

Jedna uwaga ogólna na koniec: jeśli widzisz, że coś trwa dłużej niż dwa tygodnie mimo odpoczynku, albo wraca w drugim dniu po powrocie do jazdy — nie szukaj odpowiedzi w internecie, idź do fizjoterapeuty. Trzy wizyty po 200 zł zwracają się w postaci sezonu bez bólu i czterech miesięcy normalnej jazdy zamiast czterech miesięcy przeklinania własnej głupoty.


Ten tekst nie jest poradą medyczną. Jeśli boli, idź do fizjoterapeuty lub ortopedy, nie szukaj w internecie. Opisuję doświadczenia własne i typowe schematy — nie diagnostykę.

Czytaj dalej